Test: Mitsubishi Outlander 2.2 DiD – i to jest samochód a nie…

Mitsubishi Outlander 2.2

W nietypowym momencie, bo tuż przed premierą nowej generacji, otrzymaliśmy do testu Mitsubishi Outlandera z silnikiem 2.2 DiD o mocy 177 KM. Chciałbym podzielić się z Wami moimi indywidualnymi odczuciami z jazdy tym samochodem.Mitsubishi Outlander 2.2

Wielki, komfortowy, tani – Mitsubishi Outlander

Szybko zmieniłem, początkowo nieco pesymistyczne, podejście do testu auta, które powoli schodzi z rynku. Przecież nowy Outlander (pisałem o nim tu) nie będzie zupełnie innym samochodem niż ,,stary”. Będzie lżejszy, bardziej aerodynamiczny, bardziej ekonomiczny (moc silnika 2.2 DiD spadnie o 27 KM, ale max. moment obrotowy będzie ten sam!). To zmiany, które nie wpłyną na charakter Outlandera. A to naprawdę auto z charakterem.

Duża bryła atutem Outlandera

Największą zaletą Mitsubishi Outlander jest wielkie i funkcjonalne nadwozie. Ponadczasowa sylwetka, zadziorne, proste kształty i duże gabaryty dają przewagę na drodze. Siedzimy wysoko i widzimy wszystko, co potrzeba. Nawet parkowanie nie jest dużą trudnością (zwłaszcza, gdy auto wyposażone jest w czujniki). A komfort jazdy? Ha, to coś, czego nie zazna się w żadnej typowej ,,osobówce”.

2.2 DiD dla długodystansowców

Nadal nie jestem zwolennikiem kupowania dużych SUVów do jazdy po mieście. Niektórzy uważają takie rozwiązanie za bezpieczne, inni za komfortowe. Nie. Jazda Outlanderem tylko po mieście jest bez sensu. To samochód stworzony do jeżdżenia…wszędzie. Wszędzie i dużo. Jeśli pokonujesz kilkadziesiąt tysięcy kilometrów rocznie, komfort jazdy staje się priorytetem. Twoje plecy mogą źle znosić twarde fotele i przeciętne zawieszenie kompaktowego auta, czy nawet limuzyny. Do dużych przebiegów, idealnie nadaje się Outlander. Do tego pojedziemy nim maksymalnie nawet w siedem osób. Dwa dodatkowe foteliki w bagażniku są bardzo niewygodne, ale są. Gdy je złożymy mamy wielki bagażnik. Składamy siedzenia i próg i bez problemu ładujemy lodówkę.Mitsubishi Outlander - bagażnik próg

Silnik 2.2 DiD 177 KM – spadek do 150 KM…

Na wspomniany komfort jazdy Outlanderem wpływa także, lub przede wszystkim silnik 2.2 DiD. Maksymalny moment obrotowy 380 Nm przy 2000 obr./min. pozwala na bardzo dużo. Masywny Outlander zaczyna przyspieszać spokojnie, ale do przodu wyrywa jeszcze przed osiągnięciem granicznej wartości maksymalnej wydolności sprężarki.

Nie wiem, czy to dobrze, że pod maską nowej wersji znajdzie się zmodyfikowana jednostka. Osobiście chyba wolałbym sprawdzoną, mocniejszą wersję. Nie ze względu na dodatkowe 27 KM, których w trakcie jazdy i tak nie wykorzystamy zbyt często. Raczej ze względu na to, że to sprawdzony i wbrew pozorom niewysilony silnik. Powodem zmian w konstrukcji 2.2 DiD jest jego waga. Nowy Outlander ma być lżejszy od poprzednika o 100 kg. Gdzie wygenerować takie oszczędności, jeśli nie w silniku. Tylko, czy to odchudzanie nie zakończy się problemami zdrowotnymi?

Mitsubishi Outlander spala rozsądne ilości paliwa

Mitsubishi Outlander 2.2 DiDZaletą nowego Outlandera ma być niskie spalanie. Testowy egzemplarz spalił mi średnio 7,4 l na 100 km. Podejrzewam, że ,,nówka” nie będzie realnie paliła mniej niż 7 l.  Oczywiście te wartości wzrosną, jeśli będziemy często poruszać się z dużym obciążeniem lub w trudnym terenie. W teren Outlander nadaje się lepiej niż większość SUVów na rynku. Właściwie to większość z nich w ogóle nie nadaje się w teren. W Mitsubishi pokrętłem wybieramy pomiędzy stałym napędem na przód, napędem 4WD z tylną osią dołączaną automatycznie oraz stałym napędem na cztery koła. Domyślnie najlepiej wybrać środkowy tryb. Jest najbezpieczniejszy w codziennej jeździe. W trudnych warunkach można ,,przerzucić” na 4WD. Pamiętajmy – tylko w trudnych warunkach terenowych. W zasadzie użycie trybu ma sens tylko w skrajnych okolicznościach, gdy mamy wybór – albo przejedziemy, albo utopimy auto.

Główny problem Outlander 2.2 DiD

Wielki, komfortowy, ekonomiczny, do tego stosunkowo niedrogi (najwyższa wersja wyposażenia Intense + od 134 790 zł, wersje benzynowe już od 89 690 zł). Outlander 2.2 DiD 177 KM ma tylko jedną wadę. Niemal nie da się go kupić! W ofercie Mitsubishi są tylko egzemplarze z 2011 r. Wszystko ze względu na jesienny debiut nowej generacji. Tylko czy ta będzie równie atrakcyjna cenowo? Zainteresowani powinni popytać dealerów o ostatnie egzemplarze obecnej wersji. Doszły mnie słuchy, że można wynegocjować bardzo duże rabaty. Ci, dla których nie starczy ,,starych” Outlanderów, mogą poczekać na nowe lub… poszukać na rynku samochodów używanych. Mitsubishi Outlander - wnętrzeTakie samochody długo nie tracą świeżości.

Prywatny test Mitsubishi Outlander 2.2 DiD

Po pierwszej przejażdżce Outlanderem, tylko czekałem na następną i następną. Takim autem jeździ się po prostu bardzo wygodnie – niestraszne nam krawężniki i dziurawe drogi, czyli to, czego w naszym kraju nie brakuje. Pierwsze słowa, które wypowiedziałem w czasie testu to ,,No i to jest samochód a nie jak te wszystkie inne małe…”. Przepraszam za składnię i końcowe celowe niedopowiedzenie. Ale takie mam właśnie odczucia. Zaczynam rozumieć Amerykanów i ich skłonności do motoryzacyjnego maksymalizmu. Mitsubishi Outlander - tylne fotele

Nie wiem, czy nowy Outlander będzie zdecydowanie, czy tylko trochę, a może wcale nie lepszy. Oceniam tego, którego testowałem. Ktoś powie, że nazywanie auta, które kosztuje więcej niż 100 tys. zł. tanim, jest jawnym nietaktem. A co lepszego kupimy za tą cenę? Średnio wyposażonego Tiguana z silnikiem TDI jak w Yeti? No właśnie.

Dane techniczne
Silnik – pojemność / typ / cylindry 2268 cm3 / TurboDiesel /R4
Moc maksymalna (KM/obr./min) 177/3500
Maks. mom. obrotowy (Nm/obr./min) 380/2000
Prędkość maksymalna (km/h) 200
Skrzynia biegów / napęd na koła man. 6 
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,7s
Średnie zużycie paliwa(katalogowe/testowe) 6,3/7,4 l/100km
Pojemność bagażnika 680 l
Masa własna 1705 kg
Poj. zbiornika paliwa 60 l
Cena modelu testowego 134 790 zł

 

 

 

7 myśli na temat “Test: Mitsubishi Outlander 2.2 DiD – i to jest samochód a nie…”

  1. Test świetny, sam mam okazję od czasu do czasu pojeździć Outlanderem MY2009, sprzed liftingu i niestety z silnikiem 2.0 od VW, który jest zbyt głośny. Powyżej 140 km/h jest już zbyt głośno z powodu silnika i oporów powietrza. Skoda Octavia jest już cichsza. Poza tym jest jakaś wada fabryczna, przy 2500 obr/min buczy wydech, na forum mistumaniaków też to zaobserwowali. Zauważyłeś Witek coś podobnego w tym modelu? Dorzucę jeszcze dwa słowa odnośnie trybu 4WD Lock. Ja jeżdżę na mokrym praktycznie cały czas z tym trybem, gdyż 4WD auto niemile mnie zaskoczyło zarzucenie auta w zakręcie, a jeszcze bardziej jak niespodziewanie dołączył się napęd na tył. W 4wd Lock cały czas mamy przewidywalne zachowanie układu jezdnego. Jeszcze jedno: zawieszenie mogłoby lepiej wybierać krótkie poprzeczne nierówności i być odrobinę cichsze.

    1. Nie, nie zaobserwowałem żadnych wad fabrycznych. Ten silnik jest naprawdę cichy i w tym m.in. tkwi jego przewaga nad TDI. W ogóle uważam za niewypał ten epizod z dieslem VW pod maską Mitsubishi. Jazda ze zblokowanym 4WD na co dzień? No nie wiem… choćby ze względu na spalanie bym się zastanowił. Nie zdarzyła mi się sytuacja typu niespodziewane dołączenie tylnej osi. Ale wszystko możliwe – auta testowe są nowe, więc nie wszystko się zweryfikuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.