Test: MINI Cooper S 1.6 184 KM Bayswater Edition – Londyn 2012

Test: Mini Cooper S 1.6 184 KM Bayswater Edition

Z okazji rozgrywanych w Londynie Igrzysk Olimpijskich, MINI wypuściło na rynek limitowaną edycję – Bayswater. W czasie trwania olimpiady nie mogłem zrobić niczego bardziej adekwatnego niż test mocnego Coopera S (1.6 184 KM) właśnie z pakietem Bayswater. Wnioski? Jest to auto niemniej ekscytujące niż kolejne zwycięstwa Usaina Bolta, czy zajmowane hurtowo czwarte miejsca polskich sportowców.

Skąd Bayswater Edition?

MINI nie jest już marką wyłącznie brytyjską, ale jej właściciel – BMW słusznie nie zamierza rezygnować z odwołań do pięknej tradycji pierwszych mikrusów. Limitowane MINI są inspirowane Londynem. Bayswater to fragment miasta, w którym mieści się m.in. Hyde Park i stacja metra oraz wiele centr handlowych i restauracji. MINI przygotowało dla klientów także edycję Baker Street, inspirowaną nazwą ulicy, na której mieszkał słynny Sherlock Holmes, bohater powieści sir Arthura Conan Doyle’a.

Czym wyróżnia się MINI Cooper S Bayswater?

Dzięki pakietowi Bayswater, testowy MINI był bardzo bogato wyposażony i przepięknie wystylizowany. Koszt udogodnień to ponad 15 tys. zł, ale jak łatwo się domyślić, wyposażenie MINI w te same dodatki poza pakietem byłoby jeszcze droższe. Bayswater to uzbrojona po zęby maszyna do pokonywania kilometrów. Najgroźniejszą bronią Coopera w wersji S jest jednak zawsze silnik. Turbodoładowana jednostka o poj. 1.6, generuje 184 KM. Ale te dane i tak nie mówią wszystkiego.Mini Cooper S test 1.6

Twin Scroll ma sens – silnik Coopera S 1.6 184 KM

240 Nm maksymalnego momentu obrotowego jest wartością imponującą jak na silnik benzynowy o tej pojemności. Ale to nie wszystko. Jednostka osiąga wspomnianą wartość momentu już przy 1600 obr./min. i… utrzymuje do 5000 obr./min. Nie, to nie sprężarka mechaniczna, stosowana w Cooperze S pierwszej generacji. Teraz za doładowanie silnika odpowiedzialna jest turbosprężarka typu Twin Scroll. Spaliny są doprowadzane na wirnik dwoma kanałami (twin). Dzięki temu niwelowane są straty, związane z przeciwciśnieniem gazów i spaliny nabierają w kanałach dużej prędkości. Sprężarki tego typu mają kilka zalet:

– przede wszystkim są bardzo efektywne i dają duże pole do zwiększania zakresu obrotów maksymalnego momentu;
– w porównaniu do klasycznego turbo, próg można obniżyć nawet o 500 obr./min.;
– Twin Scroll jest też prostsza w konstrukcji, a więc i tańsza w produkcji niż turbiny ze zmienną geometrią łopatek, czy Bi-turbo.

Wady? Jest nieco mniej efektywna od wymienionych.Mini Cooper S test

Silnik MINI Coopera S w praktyce

Twin Scroll wydaje się rozwiązaniem idealnym dla silnika niewielkiego, ale bardzo sportowo usposobionego, MINI . W odczuciu kierowcy, MINI w ogóle nie ma tzw. ,,laga” – zbiera się równocześnie z wciśnięciem pedału gazu. Co więcej niezwykła elastyczność pozwala na dynamiczne przyspieszanie na każdym biegu. Wrażenia potęguje sportowo zestrojone zawieszenie (oczywiście tylko na równej drodze) i precyzyjny układ kierowniczy (zwłaszcza w trybie (,,Sport”).

Czym jest MINI Cooper S i do kogo jest adresowany?

Szyby jak w Dacii, czyli o celowych udziwnieniach MINI

Mocny, elastyczny silnik, stylistyka przykuwająca wzrok wszystkich… wszystkich, masa modnych nawiązań do historii motoryzacji – wspaniale, ale te zalety nie wystarczą, aby MINI nazwać dobrym samochodem. W każdym przypadku, zakup Coopera S jest bowiem podszyty cienką warstwą absurdu. Dlaczego?

To maluch klasy premium – nawet bez pakietu kosztuje ponad 100 tys. zł. Mimo to spala pokaźne ilości paliwa (średnio 8,4 podczas testu). Wewnątrz znajdzie się miejsce dla czterech osób, ale jest ciasno. Mała przednia szyba uniemożliwia obserwację sygnalizacji świetlnej. Rozmieszczenie przycisków na kokpicie wprawia w zakłopotanie, gdyż jest celowo nietypowe. Np. szyby otwieramy za pomocą przycisków umieszczonych na środku panelu centralnego (jak w Dacii), a nie na drzwiach. I ten monumentalny zegar na środku. Jest tyleż piękny, co niepraktyczny – przy większych prędkościach, kierowca i tak śledzi prędkość na niewielkim wyświetlaczu, umieszczonym za kierownicą.Mini Cooper S test

Czym nie jest MINI Cooper S?

Polityka BMW rozsądniejsza niż u Audi, czy Mercedesa

Cooper S nie jest sportowym bolidem typu Twingo RS. Jest raczej klasycznym autem miejskim, tyle że klasy premium. Jakość wykończenia nadwozia oraz wnętrza samochodu stoi na najwyższym poziomie. Stylistyka to coś świeższego i bardziej nowoczesnego niż oferuje BMW w swoich samochodach. Swoją drogą Bawarczycy, reaktywując MINI, wybrali najlepszy z możliwych sposób na zwiększenie zasięgu sprzedaży. Chcieli otworzyć się na klientów, których interesują małe samochody miejskie i udało im się to. Bez ryzyka utraty prestiżu własnej marki. Tego błędu nie ustrzegł się Mercedes, produkując fatalną I gen. A-klasy oraz Audi, które jako A1 sprzedaje inaczej ubranego Volkswagena Polo. MINI nikt nie odmówi oryginalności, ani klasy.

Tajemnica sukcesu MINI

MINI Cooper jest inny od wszystkich samochodów. Jest przykładem na to, że auto niepraktyczne i zarazem drogie może stać się obiektem marzeń tysięcy ludzi. Bo ten, kto raz skosztuje jazdy MINI, zapragnie by stać się jego posiadaczem.

Dane techniczne – MINI Cooper S 1.6 184 KM Bayswater
Silnik – pojemność / typ / cylindry 1598 cm3 / t.benz. /R4
Moc maksymalna (KM/obr./min) 184/5500
Maks. mom. obrotowy (Nm/obr./min) 240/1600-5000
Prędkość maksymalna (km/h) 228
Skrzynia biegów man. 6
Przyspieszenie 0-100 km/h 7
Średnie zużycie paliwa(katalogowe/testowe) 5,8/8,4 l/100 km
Pojemność bagażnika 160 – 680 l
Masa własna 1140/1215 kg
Poj. zbiornika paliwa 50 l
Cena modelu testowego 128 843 zł

3 myśli na temat “Test: MINI Cooper S 1.6 184 KM Bayswater Edition – Londyn 2012”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.